Chiny mają wielką kulturę, która rozwijała się zupełnie inaczej niż europejska. To wcale nie znaczy, że nie jest fascynująca. Chińskie przedmioty, jakich chyba najwięcej trafiło do Europy to porcelana, ale na niej przecież sztuka chińska się nie kończy. Chińczycy wykształcili też bardzo charakterystyczną architekturę, niezwykłą rzeźbę i hipnotyzujące swoim delikatnym pięknem malarstwo.

I o tym ostatnim będzie w tym poście. Wszystkie obrazy, które tu zobaczycie namalował jeden człowiek – wielki mistrz tradycyjnego malarstwa chińskiego – Song Huizong. Już samo to, kim on był, wskazuje jak odmienne od Europejczyków mieli Chińczycy nastawienie do sztuki. Huizong był bowiem cesarzem, który panował w latach 1100 – 1126. Europejskiej arystokracji zajmowanie się malowaniem raczej nie przystawało. Velazquez – jeden z największych malarzy wszech czasów – całe życie bronił się przed byciem nazywanym malarzem i udowadniał, że w istocie jest arystokratą i dworzaninem, a maluje tylko okazjonalnie. Europejski władca mógł kolekcjonować sztukę, napawać się jej pięknem, doceniać kunszt wielkich mistrzów, ale żeby samemu chwycić za pędzel? Raczej nie – to zmienia się chyba dopiero w osiemnastym stuleciu.

A w Chinach – zupełnie na odwrót. Malarstwo było związane z kaligrafią i poezją, świadczyło o wyrafinowaniu człowieka, jego intelektualnej światłości. Żadnej ujmy nie przynosi Huizongowi to, że kopiował dzieła jeszcze dawniejszych mistrzów – jak słynną kompozycję „Kobiety z jedwabiem” Zhang Xuana z ósmego wieku.

„Kobiety z jedwabiem”, cesarz Huizong według Zhang Xuana

Związek malarstwa, kaligrafii i poezji jest widoczny na większości dawnych chińskich obrazów. Malowane najczęściej na jedwabnych zwojach kompozycje zwykle uzupełnione są o starannie wykaligrafowany tekst. Już samo to, jak napisane są poszczególne chińskie znaki mogło rzutować na interpretację obrazu jak i zapisanego nimi tekstu, wierzono bowiem, że charakter pisma odzwierciedla osobowość piszącego: brzydkie pismo = nieciekawa osobowość.

„Bażant i kwiaty hibiskusa”, cesarz Huizong. W tym obrazie blok tekstu dopełnia kompozycję do kształtu zamkniętego okręgu

Umiejętność umieszczenia tekstu tak, aby był on częścią kompozycji to także wielkie wyzwanie, jakiemu musieli podołać dawni chiński malarze. U Huizonga tekst – choć dla nas niezrozumiały – zawsze dopełnia kompozycję, jest częścią malowanego świata. Jaki jest ten świat? Zagadkowy i tajemniczy, bo niedopowiedziany.

Songhuizong8

„Ting Qin Tu”, cesarz Huizong, pocz XII w., otwórz w nowej karcie, aby zobaczyć pełen rozmiar

W tym obrazie Huizong maluje tylko najważniejsze elementy sceny. Cztery postaci tworzą trzy narożniki czworokąta na dole kompozycji. Ten czworokąt, jak i całą kompozycję domyka u dołu tradycyjny element chińskiego ogrodu – Gongshi czyli „kamień uczonych”. Dlatego nie ma wątpliwości, że scena ma miejsce w drobiazgowo zaprojektowanym ogrodzie, a nie w otwartym krajobrazie. Najważniejszym pionowym elementem jest wielkie drzewo, w którego cieniu rozgrywa się scena. Jego pień prowadzi nasz wzrok ku górze – zaraz nad nim Huizong napisał w kilku kolumnach tekst, który wieńczy kompozycję.
Każdy element ma tu znaczenie plastyczne. Nic nie jest przypadkowe. Niczego nie ma w nadmiarze. Ten obraz powstał dziewięć wieków temu, a mimo to jest niezwykle współczesny.

Moim zdaniem najpiękniejszym obrazem Huizonga są „Żurawie wróżebne”. Lewa strona obrazu to sam tekst. Napisany bardzo starannie i ozdobnie. Prawa strona to jeden z najbardziej romantycznych widoków chińskiego nieba, jakie kiedykolwiek namalowano. Nad charakterystycznym dachem o wywiniętych okapach (sądząc po ilości elementów na narożnikach – pałacu albo świątyni), na błękitnym niebie krążą białe żurawie. Ich biel kontrastuje zarówno z niebieskim tłem, jak i żółtawym odcieniem jedwabiu, na którym Huizong stworzył ten widok.

„Żurawie wróżebne”, cesarz Huizong, pocz XII w.

Z obrazu emanuje spokój. Taniec żurawi na niebie to odpowiedź na równe kolumny znaków. Ludzie mogą sobie porządkować świat, nazywać rzeczy, zapisywać myśli literami albo znakami, swoim rozumem ogarniać i zmieniać rzeczywistość. A i tak prędzej czy później zwrócą swoje spojrzenie ku niebu, by z zataczanych przez ptaki kręgów odgadywać przyszłość.

Jednak chyba najważniejszym tematem w chińskim malarstwie jest pejzaż (to także różnica względem sztuki europejskiej). I o chińskim pejzażu na pewno jeszcze napiszę.

A skąd się wziął chiński znak oznaczający „malować”? Zobacz na arcyciekawym blogu Znaki-Krzaki TUTAJ.

I zobacz tez nasz film o najprawdopodobniej najczęściej reprodukowanym obrazie na świecie:

Tags: , , ,